Hejj

Dzisiaj Kościół z ludźmi, hahaha xdd chociaż na chwilę o Nim zapomiałam, no właśnie na chwilę ;/
Przyszłam do domu, obad i te sprawy...teraz mam się zabrać za lekcje, ale jakoś nie mogę, myślę o Nim cały czas...
Jak teraz patrzę z perspektywy czasu, to wszystko trwa już ponad pół roku

Tylko nw czemu ja z każdym dniem coraz bardziej Go kocham

Dlaczego Ty potrafisz być tak cholernie obojętny, albo tak cholernie kochany wobec mnie.?!?! czemu ?!?!

</3
Wiem, że życie jest zbyt krótkie, żeby się zamartwiać takimi sprawami, ale ja tak nie potrafię, jestem zbyt wrażliwa na wszystko, wszyscy mi mówią, że muszę być twarda, ale ja już tak mam i tak zostanie

Ja nie gram z uczuciami, po prostu szybko ufam ludziom, a potem tak jest, że cierpie i płacze.
Niby jestem cały czas uśmiechnięta, ale gdy jestem sama, albo wieczorami, to już tak nie jest, wtedy myślę, że wszystko co mi nie wychodzi, albo coś złego się dzieje, to moja wina i wszystko co złe jest przeze mnie... Może to, że nie jest już między nami tak jak dawniej to też moja wina?? Nie wiem

Nie mam już siły na to wszystko, czsami chciałabym zostać sama tak na cały tydzień i przemyśleć wszystko, ale czy to by coś dało?? Też nie wiem...

Wgl nie wiem czy ktoś to przeczyta, ale jak tak to proszę jeżeli jest ktoś w takiej samej sytuacji jak ja, to niech napisze w komentarzu jak sobie z tym radzi...proszę Was <3 Bo ja już tak nie mogę...
Chce już tą zmianę czasu na zimowy, bd chociaż spała o godzinkę dłużej

.! ;D
Papa =*
-
D. r e a m s ♥:
-
Beatle Juice:
Pokaż wszystkie (2) ›